MENU CLOSE

Aborcja w dniu świętego Walentego – recenzja Obvious Child (2014)

Obvious Child to przezabawna wariacja komedii romantycznej, która swoją lekkością zdejmuje ciążący stygmat z tego zbyt przewidywalnego gatunku filmowego. Szczerość i odwaga z jaką została  sfilmowana historia dwudziestokilkuletniej kobiety zasługuje na pochwałę dla debiutującej tym obrazem Gillian Robespierre. Reżyserka świadomie przeprowadza tu polemikę z zesztywniałą konwencją komedii romantycznej jednocześnie będąc fanką dokonań np. Nory Ephron. Robespierre krytykuje jednak większość bohaterów podobnych filmów za ich niedościgniony idealizm, blond włosy, przesadnie gustownie urządzone mieszkania i bajkowe życie. Większość zabiegów użytych w Obvious Child ma zatem na celu pokazać jak wyglądałaby komedia romantyczna gdyby przytrafiła się normalnym ludziom, w realnym świecie. 

Obvious Child to historia początkującej komediantki Donny (również debiutująca w roli głównej Jenny Slate). Donna dzieli mieszkanie z najlepszą przyjaciółką Nellie (Gaby Hoffman), ma stałego chłopaka, przyjaciela gaya i dwie prace. Za dnia pracuje w księgarni na Brooklynie, wieczorami występuje w klubie komediowym, gdzie dzieli się z publicznością najbardziej osobistymi szczegółami ze swojego życia. Donna jest niezwykle szczera w komedii którą uprawia – nie ma dla niej tematów tabu i osobistych barier. Chętnie analizuje na przykład wydzieliny z pochwy czy motorykę kompulsywnego aczkolwiek nudnego seksu. Jej stand-upy zdradzają zaskakujący dystans do siebie i do swoich problemów. To wszystko oczywiście do czasu gdy przychodzi jej zmierzyć się z poważniejszymi problemami. Nie trzeba na nie zresztą czekać zbyt długo. Niepowodzenia wręcz eksplodują wokół niej. Szybko okazuje się, że Donna zostaje porzucona przez swojego chłopaka, który zdradza ją z jej przyjaciółką Kate. Traci pracę w księgarni, która do tej pory byłą jej jedynym źródłem dochodu. Na domiar złego zachodzi w ciążę z przypadkowo spotkanym chłopakiem, który, jak wcześniej żartowała, ma za zadanie “sprawić by zapomniała o swoich wspomnieniach”. Obvious Child to uwiecznienie drogi bohaterki do samopoznania i zrozumienia sił, które na nią wpływają: rodziny, przyjaciół i instynktu, który popycha ją do działania.

 

Robespierre przyznaje, że Donna to figura typowej przyjaciółki głównej bohaterki – ta, którą zwykle widzimy na ekranie przez dziesięć minut. W mainstreamowym kinie rola Donny ograniczyłaby się do kilku żartów czy zabawnych obserwacji. Robespierre postanowiła poświęcić cały swój film tej zwykle drugoplanowej postaci i z niej uczynić pierwszoplanową bohaterkę. Na uwagę zasługuje fakt, iż w 2009 reżyserka zrealizowała Obvious Child w wersji krótkometrażowej (również ze Slate w roli głównej) i postawiła sobie za punkt honoru realizację pełnometrażowego filmu na jego podstawie. Dzięki temu większa publiczność miała okazję zobaczyć i przeżyć historię Donny, w tej chwili już heroiny niezależnego kina.

Jenny Slate otrzymała świetne recenzje za swoją rolę w Obvious Child. Dotąd można było ją oglądać w kilku epizodycznych rolach serialowych (np nemesis Hannah, Tally Schifrin) czy serialach telewizyjnych Parks and Recreation i Bob’s Burgers. Zwykle grająca postacie, których nie da się lubić, Slate w roli Donny jest wprost urzekająca. Aktorka jest zabawna, wiarygodna, delikatna, dosadna i subtelna jednocześnie. Jeden z krytyków pokusił się o obserwację jakoby “prawdziwa historia miłosna rozgrywa się między Donną i pozostałymi kobietami świata”.

obvious-child-donnamax_street_v2_rgb-1-

Tuż po premierze na festiwalu Sundance w 2014 roku film dostał łatkę “aborcyjnej komedii”, która jak łatwo się domyślić błyskawicznie podzieliła widownię. Sama Robespierre nie ukrywała swojego ambiwalentnego stosunku do takiej klasyfikacji filmu. Z jednej strony zwiększyło to zainteresowanie obrazem, co bezpośrednio przełożyło się na zarobki. Z drugiej strony reżyserka nie chciała być zaszufladkowana jako osoba projektująca swoje ewentualne wybory na rzesze odbiorców. Co ciekawe,  w odróżnieniu od Juno czy Knocked Up, Obvious Child nawet przez moment nie podejmuje kwestii dokonywania wyboru odnośnie aborcji, tym bardziej moralności czy niemoralności którejkolwiek z decyzji. Donna od początku wie co uczyni, przez co nie ma tu miejsca na ocenę jej decyzji. Robespierre udało się zrobić film o aborcji bez generowania pytań o zasadność tego czynu.

Duetowi Robespierre/Slate genialnie udało się wprowadzić do kina świeżość, z braku której nie można zdawać sobie sprawy dopóki nie obejrzy się tego filmu. Przy tym dbałość o realizm napełnia widza świadomością, że z pewnością podgląda życie sąsiada. Obok Leny Dunham, Amy Schumer, Jenny Slate staje się kolejną heroiną współczesnej komedii, bez której nowojorski krajobraz nie byłby kompletny.

 

 

© 2018 Anna Jozwiak. All rights reserved.

Leave a Reply

%d bloggers like this: